A TU SIĘ DOPIERO COŚ POJAWI
To jest tylko tekst testowy
czerwiec 2, 2008 · Brak komentarzy
→ No CommentsKategorie: Uncategorized
Kryminalista
lipiec 16, 2007 · Brak komentarzy
Jestem już oficjalnie skazany.
1 rok w zawiasach i 2 tysie grzywny.
Do tego podanie wyroku do opinii publicznej, więc uprzedzam odpowiednie organa.
Nie mogło mi przejść przez gardło przyznanie się do czynu, którego nie popełniłem, ale sądowa arytmetyka nie ma nic wspólnego z sumieniem.
Zakończyło się bardzo korzystnie.
→ No CommentsKategorie: Uncategorized
Paskudnie się załatwiłem
czerwiec 21, 2007 · 1 komentarz
Mało brakowało, a byłoby bardzo źle. Rozwaliłem sobie ramię odłamkami zbrojonej szyby, kiedy pijany wnosiłem rower na 10 piętro. Nie, nie jechałem po pijaku - wróciłem taksówką, a rower był w bagażniku.
Wiatr zawiał, a ja spadłem razem z rowerem w szybę. Zrobił się z tego niezły show, bo zabryzgałem krwią całą klatkę schodową.
Już jestem zszyty - 3 rany, ponad 15 szwów.
→ 1 CommentKategorie: Uncategorized
Jestem w dupie.
czerwiec 12, 2007 · Brak komentarzy
Czy ktoś zna dobrego prawnika karnistę?
Mam problem.
Policjant wrabia mnie w korupcję (za mój niewyparzony język), a ja nie mam świadków.
Mam już wezwanie na rozprawę.
→ No CommentsKategorie: Uncategorized
Nuda do kwadratu
maj 29, 2007 · Brak komentarzy
Kolejny dzień nudy. Zostałem w domu, a w pracy nikt nie zauważył mojej nieobecności. Wygląda na to że jestem niewidzialny. Czekam na wypłatę za 4 zrealizowane projekty. Powinno być suto, chyba że Artur coś zakombinuje z systemem i będzie mi kapać przez następne miesiące.
Mam nową lustrzankę i znów robię zdjęcia. Masę zdjęć. Nie fotografowałem w taki sposób od niemal dziesięciu lat, kiedy to rozwaliłem starego Pentaxa, a potem już tylko bawiłem się jakimiś cyfrowymi kompaktami i imitacjami lustrzanek.
Mam wielką ochotę na nową pracę, jakieś nowe wyzwania i możliwości - tutaj już jestem tylko środkiem produkcji, a rozwój doszedł do momentu, w którym trzeba dokonać jakichś wyborów.
→ No CommentsKategorie: Uncategorized
Nuda.
maj 28, 2007 · Brak komentarzy
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Moja dupa wyrabia godziny. Nic nie robię w pracy bo nie mam nic konkretnego do roboty. Czekam na rozpoczęcie badań, ale do tego czasu zdechnę z nudów.
→ No CommentsKategorie: wypryski
Błee, darmówka.
maj 26, 2007 · Brak komentarzy
WordPress w wersji hostowanej na wordpress.com nie ma niestety możliwości wgrywania pluginów. Szkoda wielka. Chciałem ustawić sobie Jaiku na WP.
Tymczasem kontynuuję proces zrzucania obciążeń.
→ No CommentsKategorie: warszawa · wypryski
Obijka
maj 25, 2007 · Brak komentarzy
Pokończyłem wszystkie projekty. Ostatnie dni spędzam na nicnierobieniu, choć pojawiam sie w Arte od czasu do czasu. Teraz na dniach zaczynam jakiś spory proces consultingowy, który skończę dopiero w lipcu. Mam w głowie master plan dla tego samego klienta, który - jeśli wdrożony - wykosiłby większość domów maklerskich w Polsce
Wczoraj byłem na konferencji w GPW poświęconej konwergencji mediów i marketingowi mobilnemu. Wytrzymałem tylko do lunchu, i zwiałem. Jakoś nie chciało mi się słuchać opinii, które sam ostatnio pisałem. Nie było tam niczego, czego nie wiedziałem. Wyjątek uczynię tu dla tylko kolesia z Singapuru, który opowiedział, w jaki sposób informatyzuje się biedota w Indiach.
Play w osobie Henslera dowalił Heyah.
T. jest zajęty, powiedział że jedzie do Kijowa. Chyba to ma związek z ostatnimi wydarzeniami. Spotkam się z nim dopiero w połowie czerwca. Do tego czasu przygotuję dokumentację projektu. A tak przy okazji - szukam inwestora na projekt społeczny. Ktoś ma 30-45 kawałków?
Idę na piwo.
→ No CommentsKategorie: mobile · net · warszawa · wypryski
Panic
maj 23, 2007 · Brak komentarzy
Kasa już na koncie, więc można normalnie odetchnąć.
Tymczasem mniejsze i większe plany to mrzonki. Mam pomysł na serwis, który może nieco zamieszać w kręgach sejmowych i dziennikarskich, ale potrzebuję inwestora. Rozmawiałem z T. i nawet zgodził się na spotkanie, lecz nie doszło do skutku, gdyż musiałem jechać do Piaseczna w sprawach związanych z pracą w Arte.
Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu i kreatywności ludzi z UseLab. Trochę czuję się jak nieuk, gdy widzę metody którymi pracują i narzędzia, które opracowali. Nie mówiąc nic już o organizacji.
Nawiasem mówiąc, miałem dziś okropny sen. Siedziałem w sali wykładowej, gdzie siedzieli inni studenci, a zostałem zaanonsowany przez wykładowcę jako wybitny specjalista. Studenci zadawali mi rzeczowe pytania, a ja nie umiałem na nie odpowiedzieć. Im bardziej się zwijałem w siebie, tym bardziej wykładowca mnie chwalił oraz prawił bałwochwalcze komplementy.
Koszmar.
→ No CommentsKategorie: net · warszawa · wypryski
Materializm
maj 2, 2007 · 1 komentarz
Zamiast pojechać na majówkę do Berlina, kupiłem sobie rower. Rower, choć fajny, rozwalił się następnego dnia i zmuszony byłem oddać go do reklamacji. Dwa tygodnie czekania minimum. Teraz nie mam kasy na majówkę, drepczę na piechotę i jestem wściekły.
Kilka miesięcy temu kupiłem MacBooka. Po kilku tygodniach padła bateria. Oddałem do reklamacji. Dwa tygodnie minęły, a baterii w serwisie nie mają. Rozkładają bezradnie ręce i twierdzą że nic nie mogą zrobić.
Wiem już teraz, że zakup dóbr to strzał samobójczy. Zamiast radości z posiadania, fundujesz sobie masę zmartwień, oczekiwania, płonnych nadziei i niezrozumienia.
Wolę już inwestować w dobra nietrwałe - takie, które szybko znikają, dostarczając dużo radości.
→ 1 CommentKategorie: Uncategorized