Pospolite używki

Pair-a-Dice

wrzesień 1, 2002 · Dodaj komentarz

W głowie słyszę jakieś głosy. Nie, nie zachorowałem jeszcze na rozszczepienie osobowości. To kac.
Wczoraj znów byłem w Hard Rocku.
Konrad przerżnął, a ja znów wygrałem. Jak to się dzieje?
Za wygrane pieniądze upiliśmy sie serdecznie – ja, by wzmocnić uczucie triumfu nad maszyną, On – by choć trochę zapomnieć stratę.

Konrad kupił używane kości z kasyna. Każda ma swój numer i wycięte kółko na piątce – dla równowagi. Piękna rzecz. Nad ranem zrobiliśmy dla nich rozkład prawdopodobieństwa. Okazało się – co zresztą było do przewidzenia – że najlepiej stawiać na szóstki i siódemki. Tylko, że siodemka przegrywa.
Tyle rozkład. Co innego rzeczywistość.
Miewam momenty, że wiem dokładnie, co wypadnie nawet kilka razy pod rząd – jak to się dzieje?
Lepiej nie wiedzieć.

Kategorie: las vegas · osobiste