A tak w ogóle, to zrobiliśmy sobie wczoraj z sublokatorką Iwoną niewielki beggars banquet. Zaprosiliśmy Sąsiada Douglasa (paranoicznego pisarza)i paliliśmy pocik z ust do ust. Sublokatorka Anna już zapowiedziała wyprowadzke, widząc mnie w dość dwuznacznej sytuacji z Douglasem.
Nie mogłem wytrzymać ze śmiechu, widząc jej przerażoną minę. Była właśnie na linii z jakimś podtatusiałym właścicielem hotelu w Miami. Douglas wszedł na linię i zaczął recytować temu gościowi swoje ziejące ogniem piekielnym i siarką wiersze.
Anna (z tego co widzę) buja sie tylko z szefami zakładów gastronomicznych, najlepiej z Włochami (wcale z tego powodu nie narzekam, bo znajomość z Gaetano – jej szefem zaowocowała już kolejnym zleceniem).
What (da f**k) is that?
wrzesień 14, 2002 · Dodaj komentarz
Kategorie: Uncategorized
American politeness
wrzesień 14, 2002 · Dodaj komentarz
Na wysokości Treasure Island wsiadła do autobusu babcia o lasce. Trzesąc sie jak galaretka, przesuwała sie razno do przodu. Ustąpiłem jej miejsca, kilka innych osób zrobiło to samo. Ale babcia terkotała dalej, w głąb autobusu, konsekwentnie odmawiając zajęcia miejsca.
Kierowca skonczywszy zaladunek zapytał przez mikrofon:
- “Does she have a seat?”
Ktoś z tłumu odparł że nie, mimo ustąpienia jej miejsca.
Kierowca jednak był nieubłagany; i nie pomogło, że babcia zaczęła desperacko krzyczeć, że na następnym przystanku wysiada. Nie ruszamy, i tyle.
W tylnej części autobusu zakotłowało się na moment, po czym ktoś wrzasnął triumfalnie:
- She-e-e’s down!!!
Rozległ się głęboki oddech ulgi, oraz gromkie oklaski. Autobus ruszył z miejsca.
Kategorie: Uncategorized