Ale nie poradzę nic. Obudziła się we mnie grafomania i koniecznie muszę coś pisać.
Dziś idę na regularną najebkę do jakiejś kręgielni (bogowie raczą wiedzieć gdzie) w celu socjalizowania się z ponurymi typami z biura, a potem czeka mnie jeszcze żmudne zgrywanie z grooveboxa pętli udźwiękowienia sajtu. Robota nudna, mało płatna, ale konieczna.
Tymczasem zamiast melanżu, czelendż. Badanie rozwiązań technicznych i komunikacyjnych w bankowości detalicznej przy użyciu technologii programowania obiektowego.
1 response so far ↓
przyczyn // kwiecień 27, 2007 @ 7:30
piję wino czytam blogi szukam przyczyn
Zostaw komentarz