WordPress w wersji hostowanej na wordpress.com nie ma niestety możliwości wgrywania pluginów. Szkoda wielka. Chciałem ustawić sobie Jaiku na WP.
Tymczasem kontynuuję proces zrzucania obciążeń.
Kategorie: warszawa · wypryski
Pokończyłem wszystkie projekty. Ostatnie dni spędzam na nicnierobieniu, choć pojawiam sie w Arte od czasu do czasu. Teraz na dniach zaczynam jakiś spory proces consultingowy, który skończę dopiero w lipcu. Mam w głowie master plan dla tego samego klienta, który – jeśli wdrożony – wykosiłby większość domów maklerskich w Polsce
Wczoraj byłem na konferencji w GPW poświęconej konwergencji mediów i marketingowi mobilnemu. Wytrzymałem tylko do lunchu, i zwiałem. Jakoś nie chciało mi się słuchać opinii, które sam ostatnio pisałem. Nie było tam niczego, czego nie wiedziałem. Wyjątek uczynię tu dla tylko kolesia z Singapuru, który opowiedział, w jaki sposób informatyzuje się biedota w Indiach.
Play w osobie Henslera dowalił Heyah.
T. jest zajęty, powiedział że jedzie do Kijowa. Chyba to ma związek z ostatnimi wydarzeniami. Spotkam się z nim dopiero w połowie czerwca. Do tego czasu przygotuję dokumentację projektu. A tak przy okazji – szukam inwestora na projekt społeczny. Ktoś ma 30-45 kawałków?
Idę na piwo.
Kategorie: mobile · net · warszawa · wypryski
Kasa już na koncie, więc można normalnie odetchnąć.
Tymczasem mniejsze i większe plany to mrzonki. Mam pomysł na serwis, który może nieco zamieszać w kręgach sejmowych i dziennikarskich, ale potrzebuję inwestora. Rozmawiałem z T. i nawet zgodził się na spotkanie, lecz nie doszło do skutku, gdyż musiałem jechać do Piaseczna w sprawach związanych z pracą w Arte.
Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu i kreatywności ludzi z UseLab. Trochę czuję się jak nieuk, gdy widzę metody którymi pracują i narzędzia, które opracowali. Nie mówiąc nic już o organizacji.
Nawiasem mówiąc, miałem dziś okropny sen. Siedziałem w sali wykładowej, gdzie siedzieli inni studenci, a zostałem zaanonsowany przez wykładowcę jako wybitny specjalista. Studenci zadawali mi rzeczowe pytania, a ja nie umiałem na nie odpowiedzieć. Im bardziej się zwijałem w siebie, tym bardziej wykładowca mnie chwalił oraz prawił bałwochwalcze komplementy.
Koszmar.
Kategorie: net · warszawa · wypryski