Pokończyłem wszystkie projekty. Ostatnie dni spędzam na nicnierobieniu, choć pojawiam sie w Arte od czasu do czasu. Teraz na dniach zaczynam jakiś spory proces consultingowy, który skończę dopiero w lipcu. Mam w głowie master plan dla tego samego klienta, który – jeśli wdrożony – wykosiłby większość domów maklerskich w Polsce
Wczoraj byłem na konferencji w GPW poświęconej konwergencji mediów i marketingowi mobilnemu. Wytrzymałem tylko do lunchu, i zwiałem. Jakoś nie chciało mi się słuchać opinii, które sam ostatnio pisałem. Nie było tam niczego, czego nie wiedziałem. Wyjątek uczynię tu dla tylko kolesia z Singapuru, który opowiedział, w jaki sposób informatyzuje się biedota w Indiach.
Play w osobie Henslera dowalił Heyah.
T. jest zajęty, powiedział że jedzie do Kijowa. Chyba to ma związek z ostatnimi wydarzeniami. Spotkam się z nim dopiero w połowie czerwca. Do tego czasu przygotuję dokumentację projektu. A tak przy okazji – szukam inwestora na projekt społeczny. Ktoś ma 30-45 kawałków?
Idę na piwo.