Pospolite używki

Paskudnie się załatwiłem

czerwiec 21, 2007 · 1 komentarz

Mało brakowało, a byłoby bardzo źle. Rozwaliłem sobie ramię odłamkami zbrojonej szyby, kiedy pijany wnosiłem rower na 10 piętro. Nie, nie jechałem po pijaku – wróciłem taksówką, a rower był w bagażniku.

Wiatr zawiał, a ja spadłem razem z rowerem w szybę. Zrobił się z tego niezły show, bo zabryzgałem krwią całą klatkę schodową.

Już jestem zszyty – 3 rany, ponad 15 szwów.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź jak dotąd ↓

Dodaj komentarz