A TU SIĘ DOPIERO COŚ POJAWI
Wejście skategoryzowane jako ‘Uncategorized’
Kryminalista
lipiec 16, 2007 · Dodaj komentarz
Jestem już oficjalnie skazany.
1 rok w zawiasach i 2 tysie grzywny.
Do tego podanie wyroku do opinii publicznej, więc uprzedzam odpowiednie organa.
Nie mogło mi przejść przez gardło przyznanie się do czynu, którego nie popełniłem, ale sądowa arytmetyka nie ma nic wspólnego z sumieniem.
Zakończyło się bardzo korzystnie.
Kategorie: Uncategorized
Paskudnie się załatwiłem
czerwiec 21, 2007 · 1 komentarz
Mało brakowało, a byłoby bardzo źle. Rozwaliłem sobie ramię odłamkami zbrojonej szyby, kiedy pijany wnosiłem rower na 10 piętro. Nie, nie jechałem po pijaku – wróciłem taksówką, a rower był w bagażniku.
Wiatr zawiał, a ja spadłem razem z rowerem w szybę. Zrobił się z tego niezły show, bo zabryzgałem krwią całą klatkę schodową.
Już jestem zszyty – 3 rany, ponad 15 szwów.
Kategorie: Uncategorized
Jestem w dupie.
czerwiec 12, 2007 · Dodaj komentarz
Czy ktoś zna dobrego prawnika karnistę?
Mam problem.
Policjant wrabia mnie w korupcję (za mój niewyparzony język), a ja nie mam świadków.
Mam już wezwanie na rozprawę.
Kategorie: Uncategorized
Nuda do kwadratu
maj 29, 2007 · Dodaj komentarz
Kolejny dzień nudy. Zostałem w domu, a w pracy nikt nie zauważył mojej nieobecności. Wygląda na to że jestem niewidzialny. Czekam na wypłatę za 4 zrealizowane projekty. Powinno być suto, chyba że Artur coś zakombinuje z systemem i będzie mi kapać przez następne miesiące.
Mam nową lustrzankę i znów robię zdjęcia. Masę zdjęć. Nie fotografowałem w taki sposób od niemal dziesięciu lat, kiedy to rozwaliłem starego Pentaxa, a potem już tylko bawiłem się jakimiś cyfrowymi kompaktami i imitacjami lustrzanek.
Mam wielką ochotę na nową pracę, jakieś nowe wyzwania i możliwości – tutaj już jestem tylko środkiem produkcji, a rozwój doszedł do momentu, w którym trzeba dokonać jakichś wyborów.
Kategorie: Uncategorized
Materializm
maj 2, 2007 · 1 komentarz
Zamiast pojechać na majówkę do Berlina, kupiłem sobie rower. Rower, choć fajny, rozwalił się następnego dnia i zmuszony byłem oddać go do reklamacji. Dwa tygodnie czekania minimum. Teraz nie mam kasy na majówkę, drepczę na piechotę i jestem wściekły.
Kilka miesięcy temu kupiłem MacBooka. Po kilku tygodniach padła bateria. Oddałem do reklamacji. Dwa tygodnie minęły, a baterii w serwisie nie mają. Rozkładają bezradnie ręce i twierdzą że nic nie mogą zrobić.
Wiem już teraz, że zakup dóbr to strzał samobójczy. Zamiast radości z posiadania, fundujesz sobie masę zmartwień, oczekiwania, płonnych nadziei i niezrozumienia.
Wolę już inwestować w dobra nietrwałe – takie, które szybko znikają, dostarczając dużo radości.
Kategorie: Uncategorized
Stary Browar
marzec 18, 2007 · Dodaj komentarz

DSC00083.JPG
Originally uploaded by ojaciepierdole.
Dotychczas wydawało mi się, że łódzka Manufaktura jest najciekawszym centrum handlowym w Polsce. Przeżyłem bardzo miłe rozczarowanie, gdy zobaczyłem Stary Browar w Poznaniu. Teraz dobudowywana jest nowa część, i z przyjemnością stwierdziłem, że budowana jest w stylu odpowiadającym całości, a nie tak jak w Łodzi – jako hala targowa z metalu i szkła.
Kategorie: Uncategorized
Który to już raz?
marzec 18, 2007 · Dodaj komentarz
Po raz kolejny zaczynam blogowanie. W sumie, moje poprzednie blogi były interesujące jedynie dla tych, którzy mnie znali. Nie wnosiły nic ciekawego, może jeśli nie liczyć kliku zgrabnych kawałków literackich.
Teraz mam już 29 lat. Patrząc wstecz widzę, że siła umysłu wcale nie rośnie razem z wiekiem. Zbliżając się do trzydziestki odczuwam raczej głupie otępienie, satysfakcję biorącą się ze stanu posiadania, choć w bilansie okazuje się że gonię za czymś, co było dla mnie bardzo ważne jeszcze kilka lat temu. Teraz, gdy mogę sobie na to pozwolić, stwierdzam że nie wykorzystuję tych wszystkich dobrodziejstw, o których tak marzyłem, a które miały służyć mi do spełniania kreatywnych zamysłów. Teraz albo nie mam czasu, albo chęci. Ironia losu.
W jakiś sensie czuję się bardzo niespełniony, i stąd wynika to, że po raz kolejny założyłem dziennik. Blogi w dzisiejszej blogosferze pełnią (i bardzo dobrze!) funkcje informacyjne i kontrolne. Ja pozwolę sobie na staromodny pamiętniczek, blogasek w neciku. Terapia tekstowa, bardzo proszę.
Kategorie: Uncategorized
Nagłówek nie może być pusty
wrzesień 18, 2004 · Dodaj komentarz
Wracam do roboty. Analizuję te cholerne blogi już od jakiegoś czasu, a jak dotąd, wszystkie wyniki moich (w miarę systematycznych) analiz są banalne. Wszystko to, co osiągnąłem przez statystyczne analizy występowania słów kluczowych, można po prostu osiągnąć przez uważną lekturę. Ech…
Nauka ma jednak taką zabawną cechę, że żywi się wszystkim, co chociażby sprawia wrażenie naukowości. Zatem, określiłbym moją pracę raczej jako udowadnianie własnych kompetencji jako badacza przez używanie sophisticated methodology w sprawach ogólnie określanych jako banalne.
Jedyne, co wartościowe, to wszystko to czego dowiedziałem się z lektury. Ale jak na razie nie wynaleziono maszyny, która cud-promieniami przeskanowałaby moją głowę w obecności ciała profesorskiego i udowodniła że wiem to co wiem. Gdyby coś takiego stworzono, egzaminy magisterskie okazałyby się zupełnie niepotrzebne.
Zresztą, pisanie pracy magisterskiej na wydziale socjologii ma szczególny klimat. Wszyscy są świadomi rytualności całego przedsięwzięcia, tego że kolejna praca magisterska jest w gruncie swojej rzeczy tylko kolejną produkcją naukową a nie odkrywczym przyczynkiem, a mimo to robią cały ten teatrzyk z poczuciem dobrej woli.
Idę grać.
Kategorie: Uncategorized
